Elżbietańskie bułeczki z rodzynkami, orzeszkami piniowymi i jabłkami

Przepis lekko zmodyfikowany pochodzi z książki „Uczta Lodu i Ognia”. Bułeczki są bardzo, ale to bardzo dobre. Idealne jako drugie śniadanie czy podwieczorek.

Przepis:

Temperatura: 220 stopni; Czas pieczenia: 15 minut; Czas przygotowywania: około 2h; Ilość: 12 sztuk;

Składniki:

Ciasto:

  • Żółtko z 1 jajka
  • 1/3 szklanki ciemnego piwa, o temperaturze pokojowej  (ja użyłam ciemnego Guinnessa)
  • 2 łyżeczki drożdży
  • 7 łyżek masła
  • 3 ¼ szklanki mąki
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki śmietany
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka mielonych goździków
  • 1 łyżeczka mielonego kwiatu muszkatołowego (ja użyłam gałki muszkatołowej)
  • Odrobina wody różanej (opcjonalnie. Ja nie dodawałam)

Nadzienie:

  • 3 szklanki ciemnych rodzynków korynckich (ja dodałam 2 szklanki i uważam, że było ich wystarczająco)
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • ½ łyżeczki mielonego cynamonu
  • ½ łyżeczki mielonych goździków
  • ½ łyżeczki mielonego kwiatu muszkatołowego (ja użyłam gałki muszkatołowej)
  • 1 jabłko, drobno pokrojone (użyłam świeże jabłko, nie suszone)
  • 1/3 szklanki orzechów piniowych

Glazura:

  • białko z 1 jajka, lekko ubite
  • 1/3 szklanki cukru surowego (żółtego) – użyłam brązowego

Sposób przygotowania:

  • „Utrzyj żółtko, ciemne piwo i drożdże, po czym odstaw w ciepłe miejsce na 30 minut. Wymieszaj masło z mąką, aby uzyskać konsystencję przypominającą okruchy chleba”
  • W garnuszku podgrzewamy mleko ze śmietaną oraz dodajemy przyprawy: cynamon, goździki i gałkę muszkatołową (po łyżeczce)
  • Do miski z mąką dodajemy ciepłe mleko oraz drożdże (+ wodę różaną jeśli chcesz). Łączymy ze sobą składniki rękami, aż otrzymamy jednolitą masę. Ciasto odstawiamy przykryte ściereczką w ciepłe miejsce. „Niech wyrasta przez godzinę”
  • „Nadzienie: włóż 150g wyrośniętego ciasta do robota kuchennego. Następnie dodaj szklankę rodzynków, brązowy cukier i po1/2 łyżeczki cynamonu, goździków oraz kwiatu muszkatołowego. Zmiksuj i przełóż do miski. Wsyp resztę rodzynków, posiekane jabłko i orzechy piniowe. Wymieszaj.”
  • Rozgrzewamy piekarnik. Blachę smarujemy tłuszczem, ja wpierw obkleiłam blachę folią aluminiową
  • Gotowe ciasto dzielimy na 4 części. Każdą z nich rozwałkowujemy na prostokąty o grubości ok. 3mm. Każdy prostokąt dzielimy na 3 mniejsze prostokąty
  • Na każdym kawałku kładziemy kopiastą łyżkę nadzienia na środku „po czym zawiń rogi, ściskając je ku górze”. Przyznam, że w tym momencie zatrzymałam się na dłuższą chwilę, bo nie mogłam sobie tego wyobrazić.  Przecież jak wezmę 4 rogi prostokąta do środka to i tak po bokach będę mieć dziury. Może tylko dla mnie to jest nie jasne. W każdym razie posklejałam wszystkie możliwe rogi jakie mi wyszły;). Formujemy nasze bułeczki, nadając im kształt
  • Bułeczki układamy na blasze. Pędzelkiem smarujemy każdą bułeczkę z wierzchu ubitym białkiem. Następnie posypujemy je cukrem. Bułeczki nacinamy na górze 3 razy i pieczemy około 15 minut
  • Na ciepło smakują najlepiej! Autorki książki dodają również informację, że „wystudzone można trzymać w hermetycznym pojemniku do tygodnia”. No cóż, u mnie tak długo nie poleżały 😉

Smacznego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *