Jesienna edycja Restaurant Week 2018r – degustacja w Alyki

Aby odkryć smaki z różnych zakątków świata nie trzeba wydawać dużych pieniędzy, lecieć 15h samolotem… wystarczy zarezerwować stolik w restauracji Alyki. To w tym miejscu rozpoczniecie podróż wylatując z Polską przystawką, zatrzymacie się w Argentynie na danie główne, a kulinarne podboje, słodko zakończycie deserem w Japonii.

Szef kuchni Paweł Błaszczyk wraz z załogą stanęli na wysokości zadania i przeszli nasze najśmielsze oczekiwania. Każde danie było dopracowane na tip top. Zaskakiwały oryginalnością, dopieszczały nasze podniebienia i cieszyły oko pięknym podaniem.

Przystawka:

Polska z międzynarodowymi inspiracjami: Krem z borowików, nachos, trybula, oliwa pietruszkowa, creme fraiche

Danie główne:

Ameryka Południowa: Empanadas nadziewane dynią, kolendrą i melonem, salsa z pomidorów, guacamole, puree dyniowe, sos jogurtowy

lub:

Francja: Kark wołowy z kluseczkami z wędzonego twarogu, salsefia, sałatka z cytrusów i mięty, oliwa szczypiorkowa

Deser:

Azja: Sernik z matchą na kruchym spodzie z sorbetem gruszkowym i kruszonką, mięta

Z chęcią bym się rozpisała na temat każdej z powyższej pozycji: odnoście smaku, przypraw, konsystencji itp. ale wiem, że część przyjemności bym Wam odebrała. Dlatego pozwolę sobie na zdradzenie rąbka tajemnicy naszych odczuć tej podroży.

Przystawka- bardzo aromatyczna, pachnąca leśnymi grzybami i idealna konsystencja. Jest to bardzo ważne, gdyż często kremy bywają tak gęste, że można byłoby je kroić 😉 Oliwa pietruszkowa… o matulu- Sztos! Jak dla mnie kropka nad i tej pozycji 🙂 Drobny element w postaci nachosa, dodawał oryginalności 🙂

Danie główne wege: pierożki zaskakujące swoim wnętrzem 😀 Nie chcę zdradzać szczegółów w jakiej formie były nadziane dynią 😉 Dodatki jak guacamole czy salsa z pomidorów delikatnie uzupełniały wyrazisty smak pierożków. Chcę przede wszystkim podkreślić, że smak był zrównoważony. Kuchnia argentyńska ma to do siebie, że jest mocno nadziana głównie mięsem, dania smażone w głębokim tłuszczu i ogólnie jest poczucie ciężkości. Szef kuchni zrobił jednak coś niesamowitego!! Pomimo pierożków, które zostały poddane również smażeniu, to farsz był tak delikatny, że nie ma mowy o uczuciu ciężkości – Brawo.

Danie główne mięsne: Solidny kawałek soczystego i delikatnego mięsa. Jeżeli Wy, Kobitki 😉 obawiacie się kości, kosteczek, żyłek, tłustego „czegoś” to nie nie..nołp. Czyste, bardzo smaczne, samo mięsko. Także Panowie, przygotujcie się, że nie skończy się tylko na „skosztowaniu” przez Waszą partnerkę 😉 zje Wam co najmniej połowę 😀

Natomiast kluseczki z wędzonego twarogu to mega smaczna propozycja. Porównałabym to do mini pyz z boczkiem 😀 Pycha

Deser- oh sweet …. Szef Paweł zaryzykował, zaszalał, podjął się czegoś oryginalnego i był to strzał w dziesiątkę! Herbata matcha jest specyficzna, gorzkawa. Mówi się, że albo pokochasz jej smak, albo wystarczy jeden łyk, aby z niej zrezygnować. W tym przypadku deser jest idealny, dzięki dużemu doświadczeniu szefa i załogi na kuchni, eksperymentowaniu i podjęcia się wielu prób, aby to dla Nas, znaleźć to coś. Załodze Alyki się to udało, odważnie śmiem twierdzić, że sernik będzie smakował nawet najbardziej anty matchowym osobom.

Deser jest wyważony, ciekawa konsystencja sernika, delikatnie wyczuwalna nuta herbaty matcha, całość na kruchym spodzie, dookoła lekko słona kruszonka, natomiast na górze – słodki sorbet gruszkowy. Sorbet tak pyszny, że chętnie kupiłabym wiaderko tych lodów 😉

Myślę, że tyle na początek wystarczy, aby pchnąć Was za próg mieszkania, abyście i Wy mogli odbyć tą pyszną podróż kulinarną. Naprawdę warto, zwłaszcza jeżeli kochacie podróże, to koniecznie zacznijcie jedną z nich z restauracją Alyki.

Bon voyage avec un Alyki!

Rezerwacje: www.restaurantweek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *